Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chleb z automatu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chleb z automatu. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 lipca 2014

Drożdżówki z serem z automatu

Bułeczki drożdżowe ze słodkim serem z automatu do chleba


Przepis na ciasto drożdżowe pochodzi z aromatkuchni.blogspot.com

Kupiłam ser na sernik i leżał w lodówce, bo co rusz, ktoś przywoził nam sernik :)
Więc postanowiłam zrobić z tego nieszczęsnego sera coś innego.
Padło na domowe drożdżówki.
Jak wiecie, uwielbiam ciasto drożdżowe. Zawsze wyrabiam je w automacie, bo dzięki temu jestem pewna, że zawsze wyjdzie :)
Ser z kolei zrobiłam z przepisu babci na ser do naleśników.
Drożdżówki wyszły pyszne. Naprawdę warto wypróbować!


piątek, 16 maja 2014

Rogaliki maślane z automatu

Rogale śniadaniowe z automatu


Przepis pochodzi ze strony nakrytystoliczek.blogspot.com

Ja pozwoliłam sobie go przerobić na przepis do maszyny do wypieku chleba.
Dzięki temu przygotowanie trwa tyle, ile maszyna pracuje :)
U mnie 1 h 50 min + wrzucenie składników do maszyny.

Rogaliki są mięciutkie i pyszniutkie. W sam raz na pyszne śniadanko!
Już raz robiłam pieczywo z tego przepisu, a były to bułki śniadaniowe z czarnuszką i sezamem (klik, klik).
Jeśli nie chce wam się zawijać rogali, zróbcie bułki.
Jednak rogale podane na śniadanie mają w sobie to coś. Zgadzacie się?


sobota, 19 kwietnia 2014

Ekspresowe bułki

Ekspresowe bułki

Przepis z kuchniawformie.pl

Znacie to uczucie, gdy jesteście głodni, a nie możecie wyjść z domu? I czekacie na męża, który powinien kupić pieczywo, a przychodzi bez pieczywa?
Albo, gdy budzicie się rano i już Was ssie w żołądku, a pieczywa brak?
Albo, gdy nie możecie patrzeć na pieczywo sklepowe, a chcecie szybko zjeść dobrą bułę?
Ja znam. I dlatego mam ten przepis.
A teraz macie też go Wy :)

Od zjedzenia tych bułek dzieli Was jakieś 40 minut (już z pieczeniem). Także do dzieła! :)


piątek, 4 kwietnia 2014

Drożdżówki orzechowe z automatu do chleba

Orzechowe drożdżówki z maszyny w kształcie serca


Przepis pochodzi z mojewypieki.com

Dostałam trochę zmielonych orzechów i coś musiałam z nimi zrobić. Padło na te drożdżówki.

Słodkie, orzechowe, z nutką rumu. Do tego mięciutkie i pachnące.
Ja oczywiście ciasto drożdżowe wyrabiam w automacie, ale jeśli ktoś ma chęć, może pokusić się o ręczne zrobienie ciasta. 
Naprawdę warto je zrobić. Są rewelacyjne!


Składniki:

160 ml mleka
1 jajko
2,5 szklanki mąki pszennej
2 łyżki cukru
Pół łyżeczki soli
2 łyżki masła
7 gram drożdży suchych (całe opakowanie)
*jajko do posmarowania drożdżówek

Składniki na farsz:

200 gram zmielonych orzechów włoskich
100 gram cukru
Pół łyżeczki cynamonu
80 ml słodkiej śmietany 36%
40 gram rumu

Przygotowanie:

Wszystkie składniki umieszczamy w automacie do chleba, pamiętając o kolejności: płyny, sypkie, drożdże.
Jak zwykle, skorzystajcie z listy składników - jest umieszczona w kolejności, w jakiej trzeba wrzucać wszystko do maszyny :)
Nastawiamy program wyrabianie ciasta i czekamy :)

Przygotowanie ciasta dla niezautomatyzowanych (wg mojewypieki.com)

Mąkę przesiać z drożdżami. Dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto, pod koniec dodając roztopione masło. Wyrabiać kilka minut aż nie będzie kleiło się do rąk (nie dosypywać mąki). 

Dygresja: Nigdy nie wyrobię tak ciasta, jak automat. Dlatego ja wszystkie drożdżowe ciasta wyrabiam w automacie - jest pod tym względem niezastąpiony. 

Następnie ciast odstawić do wyrośnięcia, w ciepłe miejsce na ok. 1,5 h.

Przygotowanie farszu:

Wszystkie składniki połączyć ze sobą, lekko ucierając.


Robienie drożdżówek:

Ciasto podzielić na 2 części, a każdą z nich na 5 kulek.


Każdą kulkę rozwałkować. Smarować farszem (nie musi być grubo).




Posmarowane ciasto zawinąć w rulon, jak naleśnik.


Następnie złożyć na pół i przekroić ostrym nożem, zostawiając nieprzecięte 2 cm.



Po przecięciu wywijamy przecięte boki, otrzymując kształt serca.

 


Tak przygotowane drożdżówki, przełożyć na blachę, zostawić na chwilę do wyrośnięcia.

Będziemy piec je w dwóch turach, ponieważ układamy je w dość sporych odstępach - rosną podczas pieczenia.
Najlepiej na 1 turę piec 5 drożdżówek.

Włączyć piekarnik i nastawić na 180 stopni. 
Wyrośnięte drożdżówki można posmarować jajkiem (ja tego nie zrobiłam). 
Piec przez 15-18 minut (u mnie 18).

Upieczone drożdżówki wcinać np. ze szklanką mleka :)
Smacznego!




czwartek, 13 marca 2014

Bułki włoskie z automatu

Bułki włoskie


Dzisiaj przepis na bułeczki włoskie z maszyny.
Dawno, dawno temu kupiłam sobie taką bułkę w sklepie i się zakochałam. 
Niestety jeszcze nie udało mi się dotrzeć do idealnego przepisu, ale wciąż próbuję i jestem coraz bliżej.
(Jeśli wiecie, jakie przyprawy są w oryginalnych bułkach włoskich, dajcie mi koniecznie znać!!! :)). 

Dzisiejsza propozycja to bułki typu włoskiego z oregano, tymiankiem, kurkumą i solą gruboziarnistą.
Bułki są mięciutkie w środku, z chrupiącą skórką na zewnątrz. 
Aromatyczne, pachnące i nieziemsko żółte za sprawą kurkumy. 
Są fajną alternatywą dla bułek śniadaniowych (klik, klik). Jeśli macie ochotę na bułki słone a nie słodkie - to te będą w sam raz!
Najlepiej smakują tego dnia, którego były pieczone!



Składniki (na 8 bułek):

230 ml wody
2 i pół łyżki oliwy z oliwek
500 gram mąki pszennej
1,5 łyżki soli
1/2 łyżeczki cukru
2 łyżeczki tymianku
2 łyżeczki oregano
1/2 łyżeczki kurkumy
12 gram świeżych drożdży

Do posypania:
Sezam
Sól gruboziarnista

Przygotowanie:

Wszystkie składniki (oprócz do posypania) umieszczamy w formie automatu do pieczenia chleba. 
Pamiętajmy o kolejności - płyny, sypkie i drożdże. Umieszczajmy najlepiej według listy składników, czyli: woda, oliwa z oliwek, mąka, sól, cukier, przyprawy a na końcu rozkruszmy drożdże.
Włączamy program - ciasto wyrabianie i czekamy aż automat skończy działać.

Po skończonej pracy maszyny, wyciągamy ciasto i dzielimy je na 8 części.
Włączamy piekarnik.

Z każdej części ciasta formujemy kulkę, którą delikatnie spłaszczamy.
Nacinamy każdą bułeczkę wzdłuż i poprzek (na krzyż).
Posypujemy obficie solą gruboziarnistą i sezamem.
Kładziemy na papierze do pieczenia na blasze i wkładamy do pieca na 20-25 minut.


Smacznego!





środa, 26 lutego 2014

Pieczone pączki z automatu do chleba

Pieczone pączki z automatu do chleba


Jutro tłusty czwartek, więc pączki na tłusty czwartek muszą być!

Zainspirował mnie przepis na kwestiasmaku.com.
Jednak czytając tamten przepis pomyślałam sobie, że wyrabianie ciasta na te pączki to istna mordęga.
A ja nie lubię się męczyć w kuchni!
Dla mnie gotowanie/pieczenie/etc. ma być szybkie, miłe i przyjemne! 
Tak więc postanowiłam ten przepis przerobić na przepis maszynowy.

Moje pączki muszą być z cukrem pudrem. Jednak jeśli wolicie z lukrem i np. skórką pomarańczową - nic nie stoi na przeszkodzie.

Pączki wyszły bardzo dobre. Smakują trochę jak małe drożdżóweczki.
Nie są tłuste, jak typowe pączki, a to ich duży plus!
Większość pączków do kupienia w Warszawie ociekają tłuszczem i lukrem.
A ja wolę właśnie takie - ani nie tłuste, ani nie z lukrem :)
To będą moje ulubione pączki :)
Według oryginalnego przepisu miało ich wyjść 16. U mnie jest ich 27 (z tym, że pewnie mniejsze od oryginalnych)! :)


Składniki (na 27 pączków):

100 ml mleka
370 gram mąki pszennej
5 łyżek cukru (lub 60 gram)
1 opakowanie cukru waniliowego
Szczypta soli
3 całe jajka
170 gram masła
16 gram drożdży sypkich (lub 50 gram świeżych)

300 gram marmolady różanej
Cukier puder
1 jajko

Przygotowanie:

W misie automatu umieszczamy wszystkie składniki według kolejności - płyny, sypkie, drożdże (korzystajcie w kolejności składników umieszczonych w przepisie). 
Nastawiamy program wyrabianie ciasta (u mnie 1h 50 min) i czekamy :)


Gdy automat skończy pracę, wyciągamy ciasto, przekładamy na stolnicę.
Ciasto musimy trochę podsypać mąką, żeby tak bardzo nie kleiło się do rąk.
Uderzamy ciasto pięścią i szybko wyrabiamy na kształt kuli (ciasto ma być sprężyste).
Ciasto rozpłaszczamy dłońmi na placek o grubości 1 cm. 
Szklanką wycinamy koła.

Tak przygotowane ciasto rozpłaszczamy w rękach. Do każdego pączka nakładamy pełną łyżeczkę marmolady (albo i trochę więcej;)).
Zaklejamy tak, jak pierogi. Następnie brzegi do środka i formujemy kuleczki.
Pączki wkładamy do papilotek na muffinki o średnicy 5 cm.


Gotowe pączki odstawiamy na 30 minut do wyrośnięcia.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
Pączki smarujemy roztrzepanym jajkiem i pieczemy turami przez około 15 minut.
Następnie od razu wyciągamy z piekarnika i studzimy.
Ostudzone pączki posypujemy cukrem pudrem (no chyba, że ktoś woli lukier, to lukrujemy).






wtorek, 28 stycznia 2014

Pyszne bułki śniadaniowe z automatu

Pyszne bułeczki śniadaniowe


Przepis na ciasto z nakrytystoliczek.blogspot.com

Są naprawdę boskie.Mięciutkie, puszyste. No rewelacyjne.
Ja przygotowuję bułki w maszynie (wyrobienie ciasta). Trwa to 1 godzinę i 50 minut.
Podam też przepis na wyrobienie ciasta dla niezautomatyzowanych :)
Koniecznie je zróbcie, bo tak dobrych bułek dawno nie jadłam :)

Jeśli tylko macie ochotę możecie je zrobić na słodko - poprzez dodanie rodzynek.
Ja tym razem zrobiłam je z czarnuszką i sezamem.



Składniki (na 8 bułek):

1 szklanka mleka
2,5 szklanki mąki
2 łyżki masła
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
4 łyżeczki drożdży suszonych (20 gram drożdży świeżych)

małe roztrzepane jajko

+ ulubione dodatki (rodzynki, sezam, mak, czarnuszka, kminek, sól gruboziarnista)

Przygotowanie w automacie do chleba:

Wszystkie składniki umieścić w maszynie w odpowiedniej kolejności - płyny, sypkie, drożdże.
Ustawiamy program - Ciasto wyrabianie i czekamy, aż maszyna skończy pracować.
Jeśli dodajecie rodzynki, to wtedy gdy maszyna da znać, że już czas na dodanie dodatków.

Po wyrobieniu ciasta wyciągamy je z automatu. Dzielimy na 8 części. Formujemy bułeczki i układamy w sporych odstępach na papierze do pieczenia na blasze. 
Smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy ulubionymi dodatkami. 
Wkładamy do rozgrzanego pieca (190 stopni) na 25 minut.


Przygotowanie ciasta metodą tradycyjną:

Przygotowujemy rozczyn.
Podgrzewamy mleko, dodajemy cukier i drożdże. Mieszamy do połączenia i odstawiamy na 15 minut w ciepłe miejsce. 
Następnie w garnuszku rozpuszczamy masło. 
Do większej miski wsypujemy mąkę, sól. Dodajemy masło i nasze drożdże. Delikatnie mieszamy łyżką.
Wyciągamy ciasto na blat podsypany mąką i wyrabiamy przez min. 10 minut. 
Ciasto musi być delikatne i elastyczne. 
Gotowe ciasto przekładamy do miski, zakrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1 godzinę, do podwojenia objętości.
Po tym czasie dzielimy ciasto na 8 części, formujemy bułeczki i układamy w sporych odstępach na papierze do pieczenia na blasze.
Smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy ulubionymi dodatkami.
Wkładamy do rozgrzanego pieca (190 stopni) na 25 minut.


SMACZNEGO!!!!

sobota, 13 lipca 2013

Chleb z automatu - razowiec Rustikales Vollkornbrot z LIDL'a z żurawiną i słonecznikiem

Chleb razowiec z automatu z żurawiną i słonecznikiem


Przyznaję, że bardzo często używam mieszanek do chleba z LIDL'a. 
Na zdjęciu użyta przeze mnie mieszanka.


Zrobienie chleba zajmuje ok. 5 minut mojej pracy + czas pieczenia w automacie (trochę ponad 3 godziny).
Jest to niezwykle wygodne rozwiązanie, zwłaszcza w sytuacji, kiedy orientujemy się,  że nie ma pieczywa na śniadanie czy kolację, a nikomu nie chce się iść do sklepu :)

Do gotowych mieszanek, które najczęściej kupuję w LIDL, zawsze dodaję dodatkowe składniki.

Dzisiaj dodałam żurawinę i słonecznik.

Składniki:

500 gram mieszanki do wypieku chleba
370 ml wody
garść ziaren słonecznika
garść suszonych owoców żurawiny

Przygotowanie:

Do formy wlewamy wodę, następnie wsypujemy mieszankę.
Ja piekłam na programie razowy, wielkość chleba 750 gram, skórka ciemna.
Gdy automat zasygnalizuje, że już czas na wrzucenie dodatków, dodajemy słonecznik i żurawinę.
Pozwalamy, aby przez ok 1 minutę składniki połączyły się ze sobą, po czym wyjmujemy mieszadła (w ten sposób unikamy olbrzymich dziur w chlebie).



Po upieczeniu zostawiamy chleb w formie do ostygnięcia. Gdy chleb jest chłodny, przekręcamy mechanizmy mieszające znajdujące się pod formą. Dzięki temu chleb bez problemu wyjdzie z formy w nienaruszonym stanie.

A tak wygląda chlebek po upieczeniu :)
Utrzymuje długo świeżość, jest bardzo sycący i jest większy niż standardowe razowce w sklepach (przynajmniej tych warszawskich).


 Dodam, że koszt takiego chleba to:
2,5 zł - cena połowy mieszanki
0,30 zł - koszt dodatków
ok. 0,50 zł - koszt prądu

poniedziałek, 1 lipca 2013

Chleb tostowy z automatu

Chleb tostowy z sezamem z automatu


Naszło mnie na chleb tostowy, który będzie świetnie pasował do świeżych owocowych konfitur i szklanki mleka.
Przeszukałam trochę internet, zmodyfikowałam przepisy i wyszło mi o to takie cudo.



Chleb jest lekko słodkawy, puszysty i bardzo delikatny. Nie smakuje jak typowe, sklepowe chleby tostowe. Moim zdaniem jest dużo lepszy. Przy wsypywaniu składników do maszyny, wydawało mi się, że chleba wyjdzie malutko. Myliłam się. Pięknie wyrósł i jest taki pulchniutki :)

Składniki:

125 ml wody
125 ml mleka
1 żółtko
2 i pół szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki soli
2 łyżeczki cukru
2 łyżeczki suchych drożdży

Do posmarowania:
1 białko
garść sezamu

Przygotowanie:

Wszystkie składniki w odpowiedniej kolejności wkładamy do maszyny do chleba (najpierw płyny, później sypkie, na końcu drożdże). Użyjmy kolejności z przepisu i nic złego się nie stanie.
Ja nastawiłam program 4 - chleb słodki, skórka średnia, wielkość 750 gram. Czas pieczenia niecałe 3 h.



Kiedy automat sygnalizuje nam, że jest moment na dodanie składników, wyciągamy mieszadła, formujemy nasz chlebek, smarujemy skórkę roztrzepanym białkiem jajka i posypujemy sezamem.
Po upieczeniu poczekajmy aż nasz chleb ostygnie i wyciągnijmy z formy.


piątek, 14 czerwca 2013

Chałka trochę z automatu

Chałka drożdżowa "trochę z automatu"


(Przepis zaczerpnięty z kotlet.tv)

Uwielbiam chałki, w szczególności serwowane z masłem i dżemem. A do tego kubek mleka. 
Długo szukałam dobrego przepisu na chałkę, taką jaką pamiętam z dzieciństwa.
Większość chałek, na jakie trafiałam bardziej przypominały ciasto drożdżowe niż prawdziwą chałeczkę.
Jednak w końcu znalazłam i oto ona.

Chałka w nazwie z "trochę z automatu", gdyż cała procedura wyrabiania ciasta odbywa się w automacie.
Chałka z tego przepisu jest naprawdę spora. Moja ledwo zmieściła się do piekarnika.


Składniki: 

1/2 szklanki mleka
1/2 szklanki wody
550 gram mąki
1 jajko
2 łyżki masła
4 łyżki cukru
20 gram świeżych drożdży

Roztrzepane żółtko do posmarowania chałki.

Przygotowanie:

Wszystkie składniki wkładamy do automatu w odpowiedniej kolejności: płyny, suche, drożdże.
Najlepiej zrobić to wg podanej listy składników :)

Nastawiamy program "ciasto wyrabianie".
Gdy automat zasygnalizuje nam, że program się zakończył (u mnie 1h50min), wyciągamy ciasto na stolnicę.

Ciasto dzielimy na 4, w miarę równe, wałki, z których będziemy zaplatać chałkowy warkocz. 
Końce czterech wałków łączymy na górze.
1. Wałek zewnętrzny prawy przekładamy w lewą stronę przez 2 następne wałki.
2. Wałek zewnętrzny lewy przekładamy w prawą stronę przez 2 następne wałki.
Czynności powtarzamy do momentu, aż nasz warkocz będzie gotowy.
Na koniec podwijamy końce wałków pod chałkę.




Chałkę przenosimy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, odkładamy na ok. 20 min do wyrośnięcia. Na koniec smarujemy roztrzepanym żółtkiem i ciach do pieca na ok. 30 min.
Sugerowana temperatura pieczenia: 180 stopni.

piątek, 7 czerwca 2013

Bułka drożdżowa z rodzynkami z automatu LIDL'a

Bułka drożdżowa z automatu


Ponieważ jestem szczęśliwą posiadaczką automatu do chleba, bardzo często w naszej kuchni gości chleb "domowy". Mój automat jest firmy SilverCrest, kupiony w sklepie LIDL.

Dzisiaj podam przepis na pyszną bułkę drożdżową z rodzynkami.


Składniki:

250 ml mleka
2 jajka
1/3 kostki masła
0,5 kg mąki
3 łyżki cukru
0,5 łyżeczki soli
25 gram drożdży
rodzynki
1 żółtko do posmarowania skórki bułki

Przygotowanie:

Wszystkie składniki wrzucamy do automatu pamiętając o głównej zasadzie: najpierw płyny, następnie produkty sypkie a na końcu drożdże.
Czyli:
1. Wlewamy mleko.
2. Dodajemy jajka, pokrojone masło.
3. Wsypujemy mąkę, cukier, sól.
4. Na wierzchu rozkruszamy drożdże tak, aby nie miały kontaktu z mlekiem.

Pieczemy na trybie słodkim, waga 1 kg, skórka jasna.

Gdy automat zasygnalizuje nam, że nastał moment dodawania składników - wrzucamy rodzynki.
Ja lubię, jak bułka drożdżowa jest słodka, więc nie ograniczam się z rodzynkami.

Po jakiejś 1 minucie, gdy rodzynki połączą się z resztą składników, wyciągam mieszadła.
Nie lubię jak chleb jest dziurawy z mieszadeł. 

Jak już wyciągniemy mieszadła i ukształtujemy naszą bułę, możemy posmarować ją roztrzepanym żółtkiem jajka.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...